piątek, 21 września 2012

"Kiedy można mieć cały wszechświat"... na śniadanie.

 Na następne urodziny poprosiła o teleskop. Wtedy żyła matka i zaproponowała kucyka, ale ojciec tylko się zaśmiał. Kto by chciał mieć kucyka, kiedy można mieć cały wszechświat? Jest dużo ciekawszy i nie trzeba było raz na tydzień czyścić stajni z gnoju.
                                                                                                                      Terry Pratchett Nacja


Dopóki będę brała do ręki brzoskwinię w kolorze Jowisza i rozcinała ją na pół, oprószała gwiezdnym pyłem cynamonu i tymianku uśmiechające się do mnie, chętne by zdradzać tajemnice miąższu, wnętrze, oświetlała je jeszcze wysokim, ciepłym słońcem, wokół którego krąży, by przygotować na ciepło piekarnika  i czerpała z rozdziału Letnie śniadania znajdującego się w Apetycznej pannie Dahl- dopóty będzie we mnie wciąż lato.





I choć w ogrodzie - nie moim, - gałęzie wszechświata uginają się pod ciężarem planet - jabłek, ja wciąż letnie spokoje mam w sobie.



Zdjęcie przywodzi mi na myśl obraz Józefa Mehoffera

Józef Mehoffer "Dziwny ogród"


Bo dzieci metafory na lekcjach tworzą i nie ma smaczniejszego drugiego śniadania.
Gdy na karcie zadań pojawia się niedokończone zdanie, które metaforą właśnie mają wykończyć, to dzieją się cuda:
Wszechświat to.... jabłoń, na której rośnie dużo jabłek.
                        .... dąb, na którym wiszą żołędzie. 
                        .... szkoła wypełniona dziećmi.
                        .... książka pełna różnych słów.
                        .... głowa pełna włosów.
                        .... murawa boiska, gdzie są ślady piłkarzy.
A to dopiero pierwsza, z czterech klas piątych, które uczę.
I tak o wszechświecie rozprawiamy, leżymy w wyobraźni nad rozgwieżdżonym, sierpniowym niebem, na pomoście wysuniętym kilka metrów wgłąb jeziora, gdzie spadają gwiazdy i pytamy - o wszystko, filozofujemy, dziwimy się, zachwycamy, nie rozumiemy, szukamy swojego miejsca we wszechświecie i samych siebie. Nie odpowiedzi są ważne, a pytania i zaskakuje mnie ich dojrzałość.
Trójwymiarowe pocztówki z planetami, albumy, zdjęcia i wyobraźnia przychodzą z pomocą.


Słonecznego weekendu, pachnącego lawendą i smakującego jak dojrzałe jabłka.
Jak napisał Goethe O różach można pi­sać wier­sze, ale w jabłko trze­ba się wgryźć.
Wgryzajcie się więc i delektujcie jego smakiem.



27 komentarzy:

  1. o! widzę różową gwiazdkę, pewnie wszystko się wokół niej kręci:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. wgryzlam sie w jablko akurat czytajac Twoj post:)
    a zapach lawendy uwielbiam...pieknego weekendowania

    OdpowiedzUsuń
  4. zdradzam je tylko dla soczystych gruszek, ale zaraz potem po nie wracam, mnie tez z Mehofferem się kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tą apetyczną panną to ja dokonałam właśnie wczoraj mufinki gruszkowe z imbirem.
    Cała książka smaczna i chyba większość już wypróbowana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowita, a jakże i nowa pozycja już niedługo wchodzi na rynek:)

      Usuń
  6. Kolejny piękny wpis. A Dziwny Ogród często gości na moim pulpicie (zwłaszcza latem) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą to chyba zbyt wielką tęsknotę by wywoływał.

      Usuń
  7. a Ty wolałabyś kucyka czy teleskop? :-)

    zdjęcia z ogrodu pachną jabłkami, słońcem i zielenią trawy.
    dziękuję za Mehoffera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcy mi i koń i teleskop, ale wszystko przede mną, zwłaszcza, że mąż ma teleskopowe pragnienia z dzieciństwa:)

      Usuń
  8. Miłego weekendu w ogrodzie Mehoffera:)
    Ostatnio wyzbierałam duuużą reklamówę jabłek z jabłoni niczyich i upiekłam jabłecznik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczarowałaś jabłecznik - oj lubię bardzo:)

      Usuń
  9. Abstrahując od wszechświata - brak gnoju przemawia zdecydowanie za teleskopem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bo w tej pracy to właśnie jest najpiękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. O jak pięknie pobudzasz wyobraźnię... Jabłko jako centrum wszechświata, od niego się w sumie zaczęło. Dlatego wciąż pobudza, zachwyca. Dziewczynka zaabsorbowana między okiem a okiem. Piękne słońce pomiędzy i wiesz, też wolałabym teleskop. Zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziecięca kreatywność nie zna granic, czego dowiedli Twoi piątoklasiści!
    A zdjęcie faktycznie przypomina obraz!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja lubię książkę Sophie Dahl, często przeglądam, ale jeszcze nie wypróbowałam żadnego przepisu...na razie zadowala mnie zachwycanie się fotografiami, kolorystyką...

    Ostatnie zdjęcie śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez uwielbiam przeglądać, wąchać, czytać i ten papier!!!

      Usuń
  14. To zdjęcie przypominające CI obraz jest REWELACYJNE.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...