poniedziałek, 6 lutego 2012

sobota, 4 lutego 2012

Reportaż o Tobie!

4 lutego:

COŚ ZABAWNEGO






Przy dzisiejszych porannych zakupach znalezione na tablicy ogłoszeń doskonale wpisuje się w temat. Lecz co dla kogo znaczy normalny? Tu jest ryzyko. Zwłaszcza, że kluczowe słowo jest ujęte w cudzysłów.

piątek, 3 lutego 2012

"Źródło"

A dziś Źródło :



Ukochany film, choć przyznam szczerze, że nie oglądałam go ponownie od pierwszego razu - nie odważyłam się, mimo iż takie myśli chodziły mi po głowie. Muzykę znam na pamięć - każdy dźwięk aż po dreszcz. Nie napiszę dziś o nim - jutro... . Seans TV4 godz. 21 - dla tych, co mają telewizory :)

Reportaż o Tobie!

3 lutego

NA TALERZU


Śnieg, który- pomijając jeden grudniowy dzień-spadł dzisiaj u nas po raz pierwszy,
zupełnie mnie zaczarował i sprawił, że musiałam uczynić go daniem głównym, 
a że zjadałam go wzrokiem przez cały dzień, to pasuje idealnie. Taka uczta. 

Wytęskniona biel

Wracając z pracy...

czwartek, 2 lutego 2012

A dziś w pracy - "...tak mi było, jakby róża przez otwarte wpadła okno".

Dzisiaj na lekcjach były słowa do czwartoklasistów i wiersz, który dla nich wybrałam. Nie ogromne słowa, patosu pełne, ale te prawdziwe - jak Ona - skromne. Było omówienie - dyskusja - jak czują, co znalazły, było też trochę pomocy - mojej - i wyszło doprawdy zaskakująco. Mądre dzieci. A wiersz ? Łatwy, trudny? Pełen środków poetyckich, ubogi w nie? Znany najbardziej, nieznany nikomu - dzieciom - obcy. Prosiłam, żeby posłuchały w domu jak brzmi, gdy się go śpiewa i zdjęcie poetki z młodości odnalazły.

Nic dwa razy

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

Wisława Szymborska
Reportaż o Tobie! 
2 lutego:

KSIĄŻKA



Książka - wszechobecna, codzienna - tu- ta najbardziej aktualna ze stolika nocnego - choć nie jedyna na nim, gdzie czytam po trochu, na dobranoc. Znaleziona 18 stycznia i wtedy pisałam tu o niej. Nie na raz, bo mimo niewielkiej objętości, obejmuje treścią, łapie za myśli, jest międzysłowna. Lapidarium VI  Ryszarda Kapuścińskiego i zakładka - przyjaciółka pilnująca słów.

środa, 1 lutego 2012

Słaba, ale udźwignie...

 Ulubiony wiersz... na dziś wieczór - takie wspomnienie - o Niej.


PORTRET KOBIECY
Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie, po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską. 

                                                                                                 Wisława Szymborska
Zachwycił mnie pewien projekt, którego autorką jest HappyHolic prowadząca blog o takim samym tytule.




Zachęca w nim do tego, by każdego dnia tego miesiąca wykonać tematyczne zdjęcie. Więcej o projekcie można przeczytać na jej stronie.

Każdy post w lutym będzie zaczynał się zdjęciem zrobionym na potrzeby projektu.


POPOŁUDNIOWY RELAKS


Popołudniem nakrywamy się z córeczką ciepłym kocem przytuleń, śmiechu, dotyku - zwieńczeniem staje się wspólna drzemka, otulająca nas jeszcze szczelniej i tylko dobre, choć krótkie, sny mają prawo wstępu. Nie ma dla mnie nic bardziej relaksującego, nic bardziej prawdziwego, wypełniającego szczęściem po ciężkim dniu w pracy. Jest to oczywiście codzienny rytuał. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...